Pewnego dnia, podczas
wizyty u znajomych, trafiła w moje ręce bardzo zniszczona książka poświęcona
Kresom, między innymi okolicom Kamionki Strumiłłowej. Tematyka bardzo
zróżnicowana, od opisu sytuacji gospodarczej, poprzez kopaliny, przemysł,
rękodzieło, do bohaterów walk o niepodległość. W oparciu o treść przypuszczam,
że praca ta została napisana w latach 30-tych ub. wieku, ale mogę się mylić.
Brak wielu stron nie pozwalał stwierdzić kim był autor, jaki był tytuł tej
publikacji, kiedy ją wydano. Ale w środku ku mojemu zaskoczeniu było kilka
„perełek" genealogicznych. Postaram się w skrócie je przytoczyć.
Spotkanie z 26 sierpnia 2008 r. wyróżniło się
absolutnie inną proporcją „starych” członkówTGCP do osób, które zawitały u nas po raz pierwszy. Można nawet
powiedzieć, że formalni członkowie stowarzyszenia byli w mniejszości. Albo
wynikało to tego, że koledzy i koleżanki jeszcze mają wakacje, albo udało nam
się zaproponować naprawdę interesujący temat, a może też z faktu sporego nagłośnienia
tematyki spotkania. Poza standardowymi ogłoszeniami na stronach internetowych
oraz w „Kalejdoskopie”, ukazało się ogłoszenie w dodatku „Gazety Wyborczej” z
22 sierpnia 2008 r. „Co jest grane?”, a także ogłoszenie w „Niezbędniku
kulturalnym” Radia Łódź w dniu 26 sierpnia 2008 r., w którym to nasza Iwonka
telefonicznie zapraszała wszystkich zainteresowanych na dzisiejsze spotkanie.
Gdy ucichły wszelkie głosy we wsi, gdypospali się ludzie i zwierzyna, bokiem
drogi, w cieniu płotów i sadów, przemknął cieńjakowyś. StaryKacperczyk z
chałupy właśnie wyszedł, bo gopęcherz
ostatnio cisnął, gdy zdało mu się, że cośprzy drodze zobaczył. Popatrzyłprzez chwilę w stronę drogi, ale nic się tam nie ruszało. Już miał swoją
potrzebą się zająć, gdy znów kątem oka ujrzał cień przemykający w mroku. Zaraz
potemsapaniejakieś go doszło i trzaski.
20. O astrologii, numerologii i innych pokrewnych .....
Wpisał: Iwona Łaptaszyńska
30.07.2008.
W dniu 29 lipca 2008
r. odbyło się kolejne nasze spotkanie. Temat przewodni "Astrologia w
genealogii i o wszystkim po trochu". W lekko wakacyjnych nastrojach
przystąpiliśmy do wysłuchania referatu Michała Szustkiewicza, który powolutku
próbował nas, "żółtodziobów" w tej materii, wdrożyć w trudne tematy
numerologii i astronomii, oraz wykazać iż powyższe wiadomości można wykorzystać
również w genealogii. A wiedzę w tej dziedzinie ma sporą. Oj, nie było łatwo
"przegryźć się" przez ten natłok informacji. Cyferki, dodawanie,
odejmowanie, masa nowych pojęć....